System dualny to idealne rozwiązanie

zmijewskaW trakcie rozmów kwalifikacyjnych z kandydatami, chętnymi do nauki i pracy w hotelu SchlossHotel Flesensee, ku naszemu zaskoczeniu w roli tłumaczki zobaczyliśmy Beatę Żmijewską. Beata w podobnej rozmowie uczestniczyła 3 lata temu. Wówczas siedziała po drugiej stronie. Obecnie ostatni rok uczy się zawodu Hotelfachfrau w systemie dualnym w Niemczech – właśnie w hotelu SchlossHotel Flesensee. Nie mogliśmy więc nie skorzystać z okazji i nie zagaić krótkiej rozmowy.

zmijewska Dlaczego zamiast skorzystać z tłumacza z urzędu pracy firma zaproponowała właśnie Tobie tłumaczenie rozmów z kandydatami?
– Takie działanie ma na celu pokazać osobom, które chcą uczyć się w SchlossHotel Flesensee, że nie są same. Zawsze jest ktoś kto może pomóc, kto przechodził przez to samo. To daje poczucie bezpieczeństwa i ułatwia rozmowę. Ze mną także rozmawiała Polka – jedna z pracownic hotelu.

A Ty jak dowiedziałaś się o programie?
– O programie powiedział mi ojczym. Decyzję o udziale podjęłam bardzo spontanicznie. Nie miałam nawet czasu przygotować się do spotkania. Spakowałam się i pojechałam na rozmowy. Akurat skończyłam liceum wojskowe i nie chciałam iść na studia, dlatego uznałam, że ausbildung to dobry pomysł. Tym bardziej, że później naukę można kontynuować.

Znałaś język niemiecki?
– Nie. Zaczęłam się go uczyć, gdy zdecydowałam, że chcę wziąć udział w programie. Wówczas mieszkałam w Kołobrzegu, więc nie miałam jak skorzystać z bezpłatnego kursu językowego w Szczecinie. Ale z drugiego kursu – letniego, który odbywał się w Ueckermünde – już skorzystałam i dzięki temu mam certyfikat B1.

A skąd pomysł na naukę zawodu w branży hotelarskiej?
– Pomyślałam, że hotele i gastronomia są wszędzie. Jest to zawód, w którym gdziekolwiek będziesz, znajdziesz pracę. Nawet jeśli chcesz podróżować. Ma to przyszłość. Poza tym lubię kontakt z ludźmi.

Jak wspominasz pierwsze miesiące nauki?
– Pierwsze miesiące były śmieszno-smutne. Znam dobrze język angielski, więc przez pewien czas używałam głównie jego, ale w końcu przestałam. Uznałam, że inaczej nigdy nie nauczę się dobrze języka niemieckiego.

Co na Twoją decyzję powiedzieli bliscy?
– Ojczym jak mówiłam, sam zaproponował program. Z kolei mama ubolewała, że nie poszłam na studia, bo z moimi ocenami dostałabym się pewnie na każde. Jednak sądzę, że w Polsce mamy zbyt wiele osób z wyższym wykształceniem, a bez pracy. Dlatego zdecydowałam się na kształcenie dualne. Ten system umożliwia mi, jeśli tylko będę chciała, kontynuowanie nauki. A dodatkowo wiem, że hotel, w którym się uczę pokryje w pełni koszt studiów wyższych. To idealne rozwiązanie.

W takim razie życzymy powodzenia w dalszej nauce i dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiała: Kamila Romanowicz

Czytaj także:

Poznaj historie naszych uczestników